Wpisy oznaczone tagiem ruch

Rozwój psychoruchowy i rola rodzica

Noworodek nie potrafi się sam obrócić, ale zanim się spostrzeżesz, zrobi Ci niespodziankę. Z początku musisz mu pomagać odwracać się na boczki, kładziesz go na brzuszek, żeby swobodnie pofikał nóżkami i poćwiczył mięśnie karku. Tymczasem, koło czwartego miesiąca, Twój maluch Cię zaskoczy i przewróci się z brzuszka na plecki. Zapewne sprawi mu to tak ogromną radość, że spróbuje znowu i znowu. Od tej pory będziesz zaskakiwana niemal codziennie. Niedługo potem Twoje dziecko chwyci do rączki zabawkę i będzie się jej z olbrzymią ciekawością przyglądać. Chwilę później spróbuje odwrócić się z pleców na brzuszek, a kiedy mu się uda, pewnie wybuchnie radosnym śmiechem. Po kolejnych kilku dniach przełoży zabawkę z rączki do rączki, pewnie zaraz ją zgubi, ale będąc pod wrażeniem, będzie się przyglądać własnym palcom, jak gdyby zobaczył je po raz pierwszy w życiu. Potem do buzi powędruje duży palec u nogi, a w ślad za nim być może pół stopy. Któregoś dnia Twoje dziecko zacznie pełzać, potem usiądzie, a wkrótce wyruszy na czworakach zwiedzać świat. Już nigdy nie będzie rozwijać się tak szybko, jak w przeciągu pierwszego roku swojego życia. Doceniaj ten czas i ciesz się każdym, najmniejszym osiągnięciem.

Od chwili narodzin, z niecierpliwością czekasz na pierwsze „mama”. Najpierw dziecko wydaje dźwięki przypominające cicho miauczącego kotka. Zanim nauczy się artykułować dźwięki, musi minąć trochę czasu. W drugim i trzecim miesiącu życia maluch głuży sobie, czyli nieświadomie używa dźwięków w zabawie, w kontakcie z rodzicami, podczas jedzenia, a nawet kiedy śpi. Świadomie używa dźwięków dopiero po szóstym miesiącu, zaczyna wtedy gaworzyć. Wypowiada sylaby, na ogół jedną kilka razy, może się też pojawić ma-ma-ma, ale na razie nie jest jeszcze świadome. Świadomie i ze zrozumieniem Twój maluch powie „mama” w granicach swoich pierwszych urodzin. Pierwsze słowa to na ogół „mama”, „tata”, „lala”, dzieci rozwijają się różnie. Niezależnie od tego, jak dużo mówi Twoje dziecko, do roku rozumie już koło dwustu słów i dzięki naszej mowie i swojemu rozumieniu, potrafi wykonywać proste polecenia. Przeciętnie umie też naśladować głosy kilku zwierząt, śpiewa i tańczy, dużo gada po swojemu, wtrącając słowa znane tylko Wam, używając ich ze zrozumieniem, za każdym razem nazywając na przykład jedną rzecz tak samo. Jeszcze trochę, a będziecie się porozumiewać nie tylko na migi.

Mama i tata – każde ma inną rolę w byciu rodzicem. Początkowo dla noworodka mama i ono to jedna osoba, która funkcjonuje jak jeden organizm. Maluch nie zdaje sobie sprawy z tego, że mama, by być z nim, musi do niego przyjść, dlatego chciałby być z mamą cały czas. Często jest tak, że dziecko domaga się kolejnego karmienia, ale tylko po to, by po prostu być blisko mamy. Mama jest dla niego całym światem. Zna jej głos, jej zapach, jej dotyk i niczego więcej w życiu w tej chwili nie potrzebuje. Dopiero później dostrzega, że ma mamę i tatę, a ono samo to indywidualna osoba. Nic też dziwnego, że półroczny maluch zaczyna nagle piszczeć z radości, kiedy widzi tatę, który właśnie wrócił z pracy. Przecież mama nie zrobi takiego fajnego samolotu, nie wydaje śmiesznych dźwięków, ani nie podrzuci wysoko, wysoko, mocno trzymając pod paszkami. Tata uczy odwagi, nie rozczula się nad każdym siniakiem, pokazuje dziecku świat. Przy nim dziecko zaczyna wierzyć w siebie, bo tata pozwala na więcej niż mama, ale jednocześnie potrafi stanowczo i konsekwentnie mówić „nie”, kiedy sytuacja tego wymaga. Dziecku do szczęścia i prawidłowego rozwoju potrzebni są oboje rodzice, ponieważ każde z nich uczy malucha czegoś innego i przekazuje inne ideały.

Komunikacja i gospodarka miasta

35Komunikacja to sieć nerwowa całego miasta.Nie można jednak generalizować i wyolbrzymiać wad tramwajów czy autobusów. W tramwajach można spotkać niesamowitych ludzi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia. Często tam można usłyszeć pytania o drogę czy sugestie, gdzie warto się przejść. Często w dużych aglomeracjach tramwaje i metro to jedyne pojazdy mechaniczne, które się poruszają w godzinach szczytu zarówno rano jak i wieczorem. Tramwaj ma pierwszeństwo w wielu sytuacjach na drodze, więc samochody muszą czekać. Poza tym komunikacja miejsca oszczędza środowisko i jest pro ekologiczna. W miastach w krajach zachodnich normą stało się korzystanie z komunikacji napędzanej na biopaliwo czy gaz – Berlin, Valencia czy Sztokholm. W Polsce te technologie są dopiero wprowadzane. Mimo to już dzisiaj możemy spotkać przykładowo na ulicach warszawskich autobusy które są napędzane gazem, bądź biopaliwem, czyli paliwem robionym z buraków. Z reportażu osób które takim transportem jechały, można wiedzieć że strasznie dziwny zapach panuje w takich autobusach, i jest to chyba jeden z nielicznych minusów dotyczących ich wprowadzenia do ruchu.

Każde miasto to mini gospodarka państwowa. Wiele miast tworzy pakty z mniejszymi miejscowościami czy sąsiednimi miejscowościami tworząc swojego rodzaju kompleksy miejskie. Niektóre prowadzą własną politykę gospodarczą uprawiając na ziemiach miejskich owoce czy warzywa, które są przeznaczone na sprzedaż. Ciekawym przypadkiem kompleksu miejskiego jest Dolina Ruhry czy Okręg Górnośląski. Miasta tworząc pewną wspólnotę gospodarczą, wspólnie uzyskują korzyści materialne z tego układu. Zalet jest wiele – zyski, możliwość dalszego rozwoju gospodarki, co wiąże się z napływem ludzi do pracy i sposobności uzyskania pieniędzy, na przykład z Unii Europejskiej, na dalszy rozwój. Wiele przedsięwzięć gospodarczych obserwuje się w regionach typowo turystycznych. Specjalne potrawy, jak paella czy spaghetti można kupić tylko w określonym miejscu. Wiele miast współpracuje z gminami, przy czym same mają dominację w układzie. W takiej sytuacji jest Warszawa, Poznań czy z zagranicy – Rzym. Taki układ jest bardzo dobry, gdyż to właśnie członkowie gminy są najbliżej mieszkańców i to właśnie oni wiedzą czego ludzie potrzebują najbardziej.